Górki Myślenice - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Najnowsza galeria

Górki vs Sosnowianka - 16.03.19, fot. P.Biela
Ładowanie...

Kalendarium

19

03-2019

wtorek

20

03-2019

środa

21

03-2019

czwartek

22

03-2019

piątek

23

03-2019

sobota

SENIORZY REZERWY: Górki II Myślenice vs Dukla Bysina - sparing, Myślenice - Sztuczne 16:00

24

03-2019

niedziela

25

03-2019

pon.

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 484, wczoraj: 727
ogółem: 1 135 744

statystyki szczegółowe

Aktualności

SENIORZY: Pechowy remis przy Solidarności, Trzebunia 1:1...

  • autor: oliwier234gprzed, 2018-04-16 13:43
SENIORZY: Pechowy remis przy Solidarności, Trzebunia 1:1 Górki

Piłka nożna, to niekiedy niezwykle okrutny sport, w którym często małe szczegóły decydują o wygranej jednej ze stron. W meczu 19. kolejki myślenickiej A-klasy, Górki zremisowały 1:1 z LKS Trzebunią, chociaż zwycięstwo było bardzo bliskie. Więcej w rozwinięciu newsa.

 

LKS Trzebunia - LKS Górki Myślenice 1:1 (0:1)

Bramki:

0:1 15’ Malina as. Biela

1:1 84’ Plewa - samobój

Górki: Krystian Kubiczek - Paweł Maślak, Andrzej Szlachetka, Rafał Bujas, Ireneusz Ziaja - Mateusz Obierzyński (kapitan) - Tomasz Kania, Mateusz Biela, Sebastian Klasik (70’ Krystian Klasik), Karol Turała (87’ Marek Ulman) - Kamil Malina (75’ Kamil Plewa)

Ponadto na ławce: Artur Szlachetka, Vasilis Tomazos, Bartosz Górka, Przemysław Kołodziej

Sędziowie: Bartłomiej Bała oraz Marian Banowski i Maciej Skiba (KS Myślenice)

Widzów: 150

Miejsce: Boisko LKS „Górki” w Myślenicach przy ul. Solidarności 6

Niedzielne spotkanie z LKS-em Trzebunia zapowiadało się na niezwykle interesujące starcie, w którym naprzeciwko siebie stanęły dwa solidne zespoły. Oba kluby plasowały się w drugiej połowie tabeli, a co za tym idzie, zawody miały duże znacznie, nawet do końcowych rozstrzygnięć. Mecz pierwotnie odbyć się miał na boisku sportowym w Stróży, jednak ostatecznie został rozegrany na kompleksie przy ul. Solidarności 6, a podopieczni trenera Wojciecha Czajki mieli okazję po raz pierwszy rozegrać mecz, w ramach wiosennej rywalizacji, przed własną publicznością. Rywalem w czwartym w rundzie rewanżowej pojedynku była ekipa dobrze nam znana, która już drugi sezon rywalizuje w myślenickiej A-klasie. Myśleniczanie do tego starcia przystąpili w mocno okrojonym składzie, a wśród nieobecnych byli m.in. zawieszony za kartki Pietrzyk, kontuzjowany Dudek, czy pauzujący z powodów osobistych Kołodziejczyk i Pilch. Pełni nadziei na kolejny sukces i trzy punkty rozpoczęliśmy mecz.

Spotkanie od samego początku zapowiadało się na niezwykle trudny mecz, w którym żadna ze stron nie mogła przejąć inicjatywy, a Górki zarówno jak i Trzebunia prezentowały podobny poziom. Pierwsze minuty były niezwykle wyrównane, a na boisku widać było spore zaangażowanie obu stron i walkę o każdą piłkę. Dominowała gra w środku boiska, niekiedy wyjątkiem były strzały z dystansu, które nie przynosiły zagrożenia. Po pierwszym kwadransie trudno wskazać było lepszą ze stron, jednak w 15. minucie meczu padła bramką, która ucieszyła kibiców Górek. Akcja przebiegała środkiem boiska, z piłką zabrał się Mateusz Biela, który idealnym podaniem obsłużył Kamila Malinę, a ten pewnym i mocnym strzałem z dystansu pokonał źle ustawionego bramkarza drużyny przeciwnej. Świetna okazja połączona z zachowaniem spokoju dała prowadzenie podopiecznym trenera Wojciecha Czajki. Od tego czasu, Górki skupiły się na uważnej grze defensywnej. Wreszcie mogliśmy zobaczyć zespół, który gra niezwykle pewnie i walczy na boisku o każdą piłkę, niekiedy odnosząc bolesne konsekwencje w postaci urazów. Rezultat, jakim było skromne prowadzenie, nigdy nie jest pewny, dlatego myśleniczanie chcieli za wszelką cenę podwyższyć wynik. Szansę ku temu mieli m.in. wyżej wymienieni Biela czy Malina, a także ambitnie walczący na skrzydłach Turała i Kania. Prowadzenie mogło zostać podwyższone, jednak rywal ustrzegał się błędów. Piłkarze z Trzebuni atakowali również naszą bramkę, ale pewnie między słupkami spisywał się Krystian Kubiczek. Na duże pochwały zasługuje również gra obronna drużyny, która w końcu przypominała tą z najlepszych sparingów, będąca fortecą nie do sforsowania przez przeciwnika. Do przerwy utrzymał się wynik z piętnastej minuty meczu.

Druga część to lekka zmiana inicjatywy na boisku. Przez pierwsze piętnaście minut drugiej połowy, to rywale atakowali i byli częściej przy piłce. Kilka groźnych strzałów w światło bramki zostało pewnie złapanych przez Kubiczka. Kwadrans od 46-60 minuty zdecydowanie należał do Trzebuni, która z łatwością przedzierała się przez drugą linię i najczęściej próbowała szczęścia z dystansu. Po przetrwaniu naporu ofensywnego przyjezdnych, do gry w ataku powróciła również nasza ekipa. Sytuacje najczęściej miały charakter oddalenia zagrożenia przed siebie, na wysoko ustawionych Turałę czy Kanię, którzy próbowali zagrywać do Maliny. Myśleniczanie grając z kontrataku wielokrotnie zagrozili bramce piłkarzy z Trzebuni. Warto nadmienić, że tytaniczną wręcz pracę w środku pola poświęcali Mateuszowie: Biela z Obierzyńskim, którzy wspierani przez Sebastiana Klasika próbowali zaskoczyć niezłą defensywę gospodarzy tego pojedynku. Kilka dogodnych sytuacji zostało jednak przestrzelonych. W 70. minucie na murawie za wyżej wspomnianego Sebastiana Klasika, pojawił się jego brat - Krystian. Warunki fizyczne tego zawodnika były niezwykle ważne, w meczu gdzie aspekt siłowy miał spore znaczenie.  Na ostatni kwadrans za mocno walczącego z obrońcami z Trzebuni, Kamila Malinę na boisku pojawił się Kamil Plewa. W 79. min. bramkarz drużyny rywali interweniował poza polem karnym, a myśleniczanie mieli świetną okazję z rzutu wolnego z bocznego sektora, która niestety została zmarnowana. Na boisku obie ekipy walczyły ile sił, aby spełnić określone przez siebie założenia w tym meczu. W 84. minucie stało się coś, co z pewnością zaskoczyło zebraną widownię. Rywale mieli rzut rożny, po którym dośrodkowaniu piłka powędrowała na bliższy słupek, a tam jeden z naszych zawodników skierował piłkę do własnej siatki. Trafienie samobójcze nie miało większego wpływu na grę naszych zawodników, którzy do końca usiłowali ponownie wyjść na prowadzenie. Na kilka minut przed końcem na murawie pojawił się Marek Ulman, zastępujący Karola Turałę. Końcówka to zmasowane ataki obu stron, który nie przyniosły już żadnych konsekwencji w postaci kolejnych goli, a mecz zakończył się podziałem punktów - sprawiedliwym wynikiem, na który zasłużyły oba zespoły.

Remis 1:1, jakim zakończyło się niedzielne starcie Górek z Trzebunią jest rezultatem adekwatnym do tego, co działo się na boisku. W meczu obie strony miały swoje sytuacje podbramkowe, jednak ostatecznie zdołały zdobyć tylko po jednej bramce. LKS Trzebunia to całkiem solidny rywal, który w tym sezonie może mówić o sporym pechu, gdyż przegrywał lub remisował zwycięskie spotkania w samej końcówce swoich pojedynków. Myśleniczanie mogą w końcu zaliczyć ligowy pojedynek do udanych, ponieważ przez całe dziewięćdziesiąt minut, naszych zawodników cechowała spora koncentracja, uważna gra w defensywnie, zaangażowanie i walka na boisku oraz ciekawe kreowanie akcji. Warto zaznaczyć, że chociaż Górki grały w osłabionym składzie, to stawili czoła rywalowi, który śmiało można uznać za lepszy od poprzednich rywali, z którymi uprzednio grali myśleniczanie. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki kontrolowali mecz przez cały jego przebieg, chwilami atakując bramkę rywala, a momentami skupiając się na grze obronnej, odpierając zapędy ofensywne Trzebuni. W bramce świetnymi interwencjami popisał się Krystian Kubiczek. Linia defensywna w końcu zagrała bezbłędnie, co świadczy o tym, że rywale mieli spory problem z przedostaniem się pod nasze pole karne. Andrzej Szlachetka z Rafałem Bujasem odpowiedzialni za oddalanie zagrożenia wraz z Ireneuszem Ziają oraz Pawłem Maślakiem zagrali najlepsze w tej rundzie spotkanie. Ofiarne poświęcenie i walka w środku boiska cechowały Mateusza Bielę, Sebastiana Klasika oraz Mateusza Obierzyńskiego. Ten ostatni już w trzydziestej minucie poprosił o zmianę, jednak kapitan nie schodzi ze swojego okrętu do końca i mimo kilku bolesnych starć popularny Matti kontynuował grę do samego końca. Świetną pracę na skrzydłach popisali się Karol Turała i Tomasz Kania, a na szczególne gratulacje zasłużył Kamil Malina, który w końcu przełamał się i zdobył pierwszą ligową bramkę. Zmiennicy również zagrali na dobrym poziomie i przyczynili się do obrony punktu.

Wielkie wyrazy wdzięczności na koniec relacji kierujemy do naszych kibiców. Dziękujemy, że już w pierwszym spotkaniu rundy wiosennej na naszym obiekcie zebrało się Was aż tylu. Wasz doping i wsparcie, a także poświęcenie dla drużyny są niezwykle cenne, co bardzo cieszy samych zawodników, ale i również sztab i zarząd. Dla osób, które nie miały okazji przybyć na mecz, pragniemy poinformować, że wszystkie trzy trybuny były zapełnione, a wielu zajmowało także miejsca stojące. Brawa dla Was!

Na koniec oprócz tradycyjnego cyklu Okiem Trenera, musimy przekazać smutną informację o przyznaniu dwóch walkowerów na niekorzyść Górek, za spotkania z Jordanem Zakliczyn (02.04, pierwotnie remis 1:1) oraz Iskrą Głogoczów (08.04, pierwotnie porażka 2:1). Powodem tego jest gra zawodnika zawieszonego po meczu z Rudnikiem za cztery żółte kartki. Myśleniczanie po dwóch walkowerach, w sumie mają na swoim koncie 22 punkty (odjęcie punktu w porównaniu z pierwotnym wizerunkiem) i zajmują jedenastą pozycję.

Okiem Trenera Wojciecha Czajki: „Cieszy dobra i pewna gra obronna zespołu. Nieustępliwość i zaangażowanie stają się powoli naszą wizytówką. To wszystko sprawia, że możemy być zadowoleni z tego meczu. Prowadziliśmy przez ponad 80 min., grając bardzo pewnie, lecz kiks jednego z zawodników sprawił, że padł remis. Cóż, taka właśnie jest piłka. Co do przeciwnika, to najlepszy spośród dotychczasowych naszych rywali. Na uwagę zasługuje też doping naszych kibiców i pozytywny klimat naszego stadionu.”


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [167]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

Górki MyśleniceZielonka Wrząsowice
Górki Myślenice   Zielonka Wrząsowice
2019-03-30, 16:00:00

Myślenice - Sztuczne

Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

Górki MyśleniceSosnowianka Stanisław Dolny
Górki Myślenice 2:1 Sosnowianka Stanisław Dolny
2019-03-16, 16:00:00
Myślenice - Sztuczne
    relacja »
mecz towarzyski

Wyniki

Ostatnia kolejka 15
Lubomir Wiśniowa 2:2 Beskid Tokarnia
LKS Trzebunia 2:3 Orzeł Nowa Wieś
Jordan Zakliczyn 3:2 Rokita Kornatka
Iskra Głogoczów 2:2 Skalnik Trzemeśnia
Iskra Brzączowice 3:8 Topór Tenczyn
Hejnał Krzyszkowice 1:3 Zielonka Wrząsowice
Górki Myślenice pauza
Clavia Świątniki Górne 3:2 LKS Rudnik

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 16
Hejnał Krzyszkowice - Topór Tenczyn
Iskra Brzączowice - Skalnik Trzemeśnia
Iskra Głogoczów - Rokita Kornatka
Jordan Zakliczyn - Orzeł Nowa Wieś
LKS Trzebunia - Lubomir Wiśniowa
Beskid Tokarnia - LKS Rudnik
Clavia Świątniki Górne - pauza
Górki Myślenice - Zielonka Wrząsowice

Statystyki drużyny

Losowa galeria

Górki vs Raba II 14.08.15 fot. Agata Mirochna
Ładowanie...