Górki Myślenice - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Najnowsza galeria

Clavia vs Górki - 18.05.18, fot. O.Bzowski
Ładowanie...

Kalendarium

20

05-2018

niedziela

21

05-2018

pon.

22

05-2018

wtorek

23

05-2018

środa

24

05-2018

czwartek

25

05-2018

piątek

26

05-2018

sobota

SENIORZY: Skalnik Trzemeśnia vs Górki Myślenice - A-klasa, Trzemeśnia, 17:00

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 194, wczoraj: 191
ogółem: 988 572

statystyki szczegółowe

Losowa galeria

Sokół - Górki 23.05.15 fot. Agata Mirochna
Ładowanie...

Aktualności

SENIORZY: Zdziesiątkowane Górki poległy we Wróblowicach

  • autor: oliwier234gprzed, 2018-04-23 13:21

Porażką zakończyło się starcie Górek Myślenice w 20. kolejce A-klasy, w której podopieczni trenera Wojciecha Czajki przegrali z Wróblowianką 2:0. Myśleniczanie wystąpili w bardzo okrojonym składzie, jednak mieli szansę na punkty, a przy odrobinie szczęścia nawet na zwycięstwo. Więcej w rozwinięciu newsa.

 

KS Wróblowianka Wróblowice - LKS Górki Myślenice 2:0 (1:0)

Bramki:

1:0 38’ Madejski

2:0 57’ Hoduń

Wróblowianka: Kamil Miśkiewicz - Michał Dyl, Igor Kalapach (75’ Łukasz Chmolowski), Zbigniew Hoduń, Artur Markiewicz, Adam Gawlik, Filip Madejski (89’ Dawid Wrona), Konrad Koczara, Krzysztof Jurek, Tomasz Sobolewski, Dariusz Tomana (46’ Mateusz Kobos)

Górki: Artur Szlachetka - Paweł Maślak, Andrzej Szlachetka, Rafał Bujas, Ireneusz Ziaja - Krystian Klasik - Tomasz Kania (65’ Wojciech Krawczyk), Mateusz Obierzyński (kapitan), Mateusz Biela (10’ Bartłomiej Pilch), Bartosz Górka - Kamil Malina

Sędziowie: Paweł Wiliński oraz Filip Magiera i Martyna Lipka (KS Myślenice)

Widzów: 80

Miejsce: Wróblowice, boisko KS Wróblowianka

Spotkanie z Wróblowianką było dwudziestym starciem w sezonie i trzecim z rzędu meczem na wyjeździe. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki po ostatnich nie najlepszych spotkaniach chcieli za wszelką cenę zrehabilitować się i na boisku rywala pokusić się o kolejne punkty. Niestety, wielką bolączką przed meczem były liczne braki kadrowych. Z powodów urazu spotkanie opuścili Dudek, Plewa, Ulman oraz Klasik, a z przyczyn osobistych - Pietrzyk, Kołodziejczyk, Turała, Kołodziej czy Kubiczek. W związku z małą ilością zawodników już na początku liczyliśmy, że będzie to trudny pojedynek, jednak nadzieję wlewało zaangażowanie całego zespołu, zawsze ambitnie walczącego do samego końca. Górki były również żądne rewanżu za ostatni mecz z Wróblowianką, z którą wówczas przegraliśmy 6:1. Nasz najbliższy rywal mimo, że zajmuje w tabeli czwartą pozycję, to ostatnie jego występy wcale nie należały do najlepszych, gdyż zespół zremisował z Orłem czy przegrał z Lubomirem. Z nadzieją, chociaż lekko zaniepokojeni, rozpoczęliśmy piąte starcie na wiosnę.

Mecz rozpoczął się tuż po godzinie 11:00. Od samego początku myśleniczanie grali ostrożnie, badając poziom możliwości przeciwnika i jego charakter gry. Chociaż Wróblowianka dysponowała optymalnym ustawieniem, to z początku również nie angażowała się w akcje ofensywne. Myśleniczanie śmiało przedzierali się pod pole karne rywala, niekiedy strasząc ciekawymi sytuacjami. Niestety, mimo licznych braków, urazu, już na początku meczu nabawił się Mateusz Biela, który w dziesiątej minucie opuścił plac gry, a pojawił się na nim Bartłomiej Pilch. Gra Górek układa się korzystnie, a drużyna przyjezdna potrafiła przedzierać się pod pole karne rywala. Z dobrej strony pokazywała się również defensywa, a co ciekawe gospodarze przez pierwsze dwadzieścia minut nie oddali celnego strzału. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki atakowali bramkę przeciwnika i chociaż brakowało skuteczności, to szansami popisali się Malina, Kania czy Ziaja. Po trzydziestu minutach, na tablicy wyników dalej widniał bezbramkowy remis, a myśleniczanie musieli odpierać coraz częstsze ataki przeciwnika. Coś co z pewnością miało negatywny wpływ, to sytuacja w 38. minucie i bramka dla ekipy gospodarzy. Strzał z lewej nogi z okolic linii pola karnego powędrował tuż przy prawym słupku, a stający między słupkami Szlachetka musiał wyciągnąć piłkę z sieci. Do przerwy mimo prób z obu stron, wynik nie uległ już zmianie. Górki miały swoje okazję i z perspektywy całej połowy, nie należało wyciągać daleko idących wniosków. Skromne prowadzenie Wróblowianki nie było sprawiedliwym rezultatem, jednak liczyliśmy, że po przerwie naszą ekipę stać będzie jeszcze na wyrwanie punktów.

Druga część miała już inny przebieg, w którym to zespół z Wróblowic skupił się na obronie wyniku. Początek drugiej połowy był dosyć wyrównany. Myśleniczanie bazując na swoim atucie w postaci gry obronnej, pewnie pilnowali wyniku i chociaż Wróblowianka atakowała, to większość szans została w porę przerwanych lub zakończona interwencją Szlachetki. W 58. minucie rywale mieli rzut wolny z okolic 24-26 metra. Strzał zawodnika gospodarzy i nieporozumienie pomiędzy naszymi stoperami, a bramkarzem spowodowało, że piłka wpadła do siatki i myśleniczanie przegrywali już 2:0. Trafienie było o tyle istotne, że praktycznie przekreśliło już szanse Górek na dobry wynik. Chociaż podopieczni trenera Wojciecha Czajki ambitnie walczyli, to z czasem zaczęło brakować sił, a wysoka temperatura dawała o sobie znać. W późniejszym fragmencie gry, to miejscowi byli głównie przy piłce, a Górki starały się zaskoczyć rywala z kontrataku. W 65. min. boisko opuścił również Tomasz Kania, a na jego miejscu pojawił się Wojciech Krawczyk, który tym samym zaliczył debiut w zespole seniorskim. Myśleniczanie już rzadziej atakowali bramkę przeciwnika, jednak przed godną sytuacją stanął Krawczyk, który zmarnował idealną okazję na przedostatnie się pod pole karne i ewentualny strzał. Z czasem wiadomo było już, kto zwycięży w niedzielnym starciu i ostatecznie mecz zakończył się wygraną Wróblowianki 2:0.

Mecz z Wróblowianką z pewnością nie należy rozpatrywać w perspektywie innych spotkań. Liczne braki kadrowe wraz z grą z wymagającym przeciwnikiem spowodowały, że mecz był bardzo trudny dla myśleniczan. Na domiar złego, kontuzji uniemożliwiającej możliwość gry nabawił się Biela, przez co nasz młody zawodnik nie mógł już wrócić na boisku. Dla naszej ekipy należą się jednak brawa, za ambitną walkę na boisku i wielkie zaangażowanie. Wielu zawodników kończyło mecz z sporymi urazami, jednak piłkarze do końca próbowali powalczyć o chociażby remis, konfrontując się nie tylko z niekiedy brutalnie grającym przeciwnikiem, ale i także niekiedy niezrozumiałymi decyzjami arbitra głównego. Wygrana Wróblowianki była wynikiem zasłużonym, mimo to możemy być zadowoleni z niezłej pierwszej połówki i gry na niezłym poziomie. Indywidualnie na pewno należy pochwalić zawodników, którzy z konieczności, ale debiutowali od pierwszych minut w barwach Górek, w pełnym wymiarze czasowym. Pomiędzy słupkami solidnie spisał się Artur Szlachetka, który zaliczył udany pojedynek. Konsekwentna postawa linii defensywnej, również sprawiła, że na boisku we Wróblowiach, myśleniczanie długo mieli szansę na walkę o korzystny wynik. Po raz kolejny dobrą pracą popisali się Andrzej Szlachetka i Rafał Bujas, a także wspierający ich Irek Ziaja i Paweł Maślak. Za przerywanie akcji odpowiedzialny był Krystian Klasik, który wykonywał na boisku trudną pracę, wspierając szyki defensywne. W środku polu za rozgrywanie odpowiedzialni byli Obierzyński i Biela, a w późniejszym czasie Pilch, którzy wywiązali się ze swoich założeń. Ambitnie na skrzydłach walczyli Bartosz Górka i Tomasz Kania, którzy wspomagali w akcjach ofensywnych Kamila Malinę. Postawa drużyny nie była zła, a w przypadku gry chociaż części nieobecnych, śmiało mogliśmy pokusić się o trzy punkty.

Wielkie podziękowania kierujemy również do naszych kibiców, którzy licznie pojawili się na meczu w dalekich Wróblowicach. Zapraszamy już za tydzień na spotkanie z Dziecanovią, które odbędzie się na boisku przy ul. Solidarności 6.

Okiem Trenera Wojciecha Czajki: „Nasz optymalny skład jest w stanie walczyć z każdym, lecz gdy zabraknie sześciu zawodników z podstawowego składu, to ciężko liczyć na punkty, a nie było: Kubiczka, Pietrzyka, Dudka, Turały, Klasika i Bieli. W niedzielnym meczu czterech zawodników w podstawowym składzie zaliczyło debiuty, gdyż do tej pory grali po kilka minut. Mam nadzieję, że kontuzjowani zawodnicy wrócą szybko do zdrowia. Zostało dziesięć meczów i tak jak mówiłem przed sezonem, walka będzie pewnie do ostatniej kolejki. Chłopcom za mecz we Wróblowicach chciałbym mimo porażki podziękować, gdyż i tak dzielnie się spisali, zwłaszcza w pierwszej połowie podczas której, to my byliśmy dużo częściej w polu karnym przeciwnika. Solidnie grała obrona, lecz w drugiej połowie nasza siła ofensywna zupełnie zanikła, a przy okazji straciliśmy bramkę, której stracić nie powinniśmy. Jak zaznaczyłem przed sezonem, czeka nas nie jedna próba charakteru.”


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [71]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

Skalnik TrzemeśniaGórki Myślenice
Skalnik Trzemeśnia   Górki Myślenice
2018-05-26, 17:00:00

Trzemeśnia

Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

Gościbia II Sułkowice Górki Myślenice
Gościbia II Sułkowice 0:5 Górki Myślenice
2018-05-13, 17:00:00
Sułkowice
galeria »   relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 24
Beskid Tokarnia 6:0 Rokita Kornatka
Skalnik Trzemeśnia 1:1 Orzeł Nowa Wieś
Topór Tenczyn 0:1 Lubomir Wiśniowa
Gościbia II Sułkowice 0:5 Górki Myślenice
Wrzosy Osieczany 2:2 LKS Rudnik
Clavia Świątniki Górne 4:1 Jordan Sum Zakliczyn
Dziekanovia Dziekanowice 3:0 Iskra Głogoczów
Wróblowianka Wróblowice 2:0 LKS Trzebunia

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 25
Wróblowianka Wróblowice - Beskid Tokarnia
LKS Trzebunia - Dziekanovia Dziekanowice
Iskra Głogoczów - Clavia Świątniki Górne
Jordan Sum Zakliczyn - Wrzosy Osieczany
LKS Rudnik - Gościbia II Sułkowice
Górki Myślenice - Topór Tenczyn
Lubomir Wiśniowa - Skalnik Trzemeśnia
Orzeł Nowa Wieś - Rokita Kornatka

Statystyki drużyny

Logowanie

Kontakty