Górki Myślenice - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Najnowsza galeria

Górki vs Lubomir - 16.06.18, fot. P.Biela
Ładowanie...

Kalendarium

18

06-2018

pon.

19

06-2018

wtorek

20

06-2018

środa

21

06-2018

czwartek

22

06-2018

piątek

23

06-2018

sobota

SENIORZY: Beskid Tokarnia vs Górki Myślenice - A-klasa, Tokarnia, 17:00

JUNIORZY: Hejnał Krzyszkowice vs Górki Myślenice - III liga juniorów, Krzyszkowice, 11:00

24

06-2018

niedziela

Ankiety

Za nami emocjonujące spotkanie z Lubomirem Wiśniowa. Czas zatem na tradycyjną ankietę na MVP meczu. Wybieramy maksymalnie trzech zawodników!

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 303, wczoraj: 617
ogółem: 1 000 349

statystyki szczegółowe

Losowa galeria

Górki - KS Tyniec 28.03.15
Ładowanie...

Aktualności

SENIORZY: Do szczęścia zabrakło skuteczności, Górki 3:4...

  • autor: oliwier234gprzed, 2018-06-03 19:58
SENIORZY: Do szczęścia zabrakło skuteczności, Górki 3:4 Rokita

W sobotnie popołudnie na boisku w Myślenicach przy ul. Solidarności 6 odbyło się kolejne spotkanie ligowe Górek, które tym razem podejmowały Rokitę Kornatka. Drużyna z Górnego Przedmieścia miała wielką szansę na wygraną w tym meczu, jednak ostatecznie bardzo niezasłużenie przegrała z rywalem z Kornatki 3:4. Więcej w rozwinięciu newsa.

 

LKS Górki Myślenice - LKS Rokita Kornatka 3:4 (2:2)

Bramki:

0:1 14’ T.Kania

1:1 22’ M.Obierzyński as. S.Klasik

2:1 24’ I.Ziaja as. R.Bujas

2:2 42’ M.Mistarz (K)

2:3 50’ Ł.Serafin

3:3 51’ M.Pietrzyk

3:4 65’ A.Piwowarczyk

Górki: Krystian Kubiczek - Paweł Maślak, Rafał Bujas, Andrzej Szlachetka, Ireneusz Ziaja - Sebastian Klasik - Mateusz Obierzyński (kapitan), Karol Turała (46’ Kamil Malina), Mateusz Biela, Tomasz Kania - Mateusz Pietrzyk

Ponadto na ławce: Artur Szlachetka, Tomasz Tokoń, Krystian Klasik, Bartosz Górka, Szymon Smok, Jan Ulman

Rokita: Wojciech Rymarczyk - Rafał Budzowski, Mateusz Mistarz, Sławomir Mistarz, Artur Kornio - Damian Piwowarczyk (60' Paweł Kozielec), Adam Piwowarczyk, Dawid Kania, Jakub Ścibor - Łukasz Serafin, Wojciech Piwowarczyk (70' Karol Drożdż)

Sędziowie: Artur Madej oraz Marek Szlachetka i Artur Gustab (KS Myślenice)

Widzów: 100

Miejsce: Boisko LKS „Górki” w Myślenicach przy ul. Solidarności 6

Po pechowym remisie ze Skalnikiem i fenomenalnej wygranej nad Wrzosami, myśleniczanie w sobotnie popołudnie kończyli intensywny tydzień w rywalizacji ligowej, w którym w sumie zagrali trzy mecze. Rywalem podopiecznych trenera Wojciecha Czajki w tym pojedynku była trzecia ekipa z notowania ligowego - Rokita Kornatka, wyróżniająca się w rundzie wiosennej bardzo dobrą dyspozycją, mimo wielu braków kadrowych. Górki do spotkania przystąpiły po raz kolejny w optymalnym składzie, a w porównaniu z meczem z Wrzosami, w kadrze zabrakło tylko Kamila Plewy, natomiast zastąpili go Mateusz Biela i Bartosz Górka. Pojedynek odbył się na boisku sportowym przy ul. Solidarności 6, a dla myśleniczan było to przedostatnie starcie w roli gospodarza w tym sezonie. Podczas meczu panowała po raz kolejny piękna pogoda, a same zawody rozpoczęły się kilka minut po godz. 18:00.

W meczu od samego początku wydawało się, że to Rokita powinna być stroną dominującą w tym starciu. Kilka niegroźnych akcji z początku potwierdziło tą tezę, jednak z czasem mecz był dużo bardziej wyrównany. Po pierwszych dziesięciu minutach, trudno było wskazać lepszą z drużyn, gdyż na murawie widoczne były dwa zespoły o podobnych umiejętnościach. W 14. minucie rywale przeprowadzali akcję lewą stroną boiska. Po podaniu do środka, jeden z zawodników drużyny przeciwnej otrzymał piłkę i uderzając z okolic 16. metra trafił tuż przy lewym słupku. Goście w dosyć szczęśliwych okolicznościach wyszli na prowadzenie, jednak strata bramki podziałała na nas motywująco. Już po chwili swoje akcje mieli Pietrzyk i Turała, a w 22. minucie Górki doprowadziły do remisu. Rzut rożny i kolejne, niezwykle dokładne dośrodkowanie Sebastiana Klasika, spowodowało że piłkę opadała idealnie po nogi Tomasza Kanii i Mateusza Obierzyńskiego, a egzekutorem przy pierwszym trafieniu był nasz kapitan. Myśleniczanie poszli za ciosem, czego dowodem były kolejne akcje. Już dwie minuty później, podopieczni trenera Wojciecha Czajki objęli prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu wolnego przez Rafała Bujasa i główka Ireneusza Ziaja, przyczyniła się do drugiego trafienia dla gospodarzy. Gra układała się pomyślnie dla miejscowej ekipy, a Górki popisywały się kolejnymi akcjami. Szanse na podwyższenie wyniku mieli Biela oraz Pietrzyk po dośrodkowaniu od Ziaji. Rokita w pierwszej połowie sporadycznie zagrażała naszej bramce, a pierwszą z groźnych sytuacji była ta z 33. minuty, jednak w niej pewnie interweniował Krystian Kubiczek. Gdy wydawało się, że myśleniczanie dowiozą skromne prowadzenie do samego końca, arbiter w 42. minucie podyktował rzut karny dla gości, który zaargumentowany został dotknięciem piłki ręką przez jednego z naszych obrońców. Do piłki na jedenastym metrze podszedł kapitan gości - Mistarz, który mocnym strzałem w środek bramki, doprowadził do remisu. Chociaż sam wynik nie wskazywał, to gra myśleniczan w pierwszej części była bardzo dobra.

Podopieczni trenera Wojciecha Czajki na drugą połowę wyszli z chęcią przejęcia prowadzenia i udokumentowania widocznej przewagi. W szeregach naszej kadry zaszła jedna zmiana, a Karola Turałę zastąpił Kamil Malina. Ciekawość widowiska podkręcona została już od samego początku, ponieważ drużyny zagrażały sobie nawzajem. W 49. min. wielką okazję na ponowne wyjście na prowadzenie miał Obierzyński, jednak piłka po jego strzale minimalnie chybiła. Kilka sekund później, to rywale wykorzystali swoją szansę i zdobyli gola na 2:3. Akcja przeprowadzana została lewą stroną, strzał jednego z zawodników Rokity i uderzenie tuż pod poprzeczkę przyczyniło się do przewagi zespołu z Kornatki. Początek drugiej połowy miał podobny wizerunek do pierwszej, gdyż kilka chwil później było już 3:3. Natychmiastowa odpowiedź Mateusza Pietrzyka spowodowała, że po 51. minutach na tablicy wyników ponownie widniał rezultat remisowy. Piękne i mocne uderzenie popularnego Pieczary uszczęśliwiło kibiców gospodarzy. Pięć minut później, gospodarze mieli kolejną szansę. Strzał Pietrzyka i interwencja bramkarza, następnie dobitka Ziaji i wybycie rywala, a na końcu niecelny strzał Obierzyńskiego to akcja, która powinna zakończyć się bramką, tym bardziej, że rywale rozpaczliwie broniąc, sami byli blisko trafienia samobójczego. Kolejna niewykorzystana okazja zemściła się już w 65. minucie. Rywale wykorzystali sytuację po wybiciu z linii defensywnej. Przejęcie w środku pola i niefortunna interwencja naszego obrońcy skutkowała bramką dla gości, zdobytą naprawdę z trudnej pozycji. Przeciwnik chciał jak najszybciej rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść i już w 69. minucie, Rokita zaskoczyła z rzutu rożnego. Próba bezpośredniego strzału i wybycie z linii bramkowej przez Kubiczka uchroniły przed stratą kolejnego gola. Przez ostatnie dwadzieścia minut, to Górki były zaangażowane w napór ofensywny. W 71. minucie powielona została okazja z wcześniej, a trzykrotne dobicie piłki nie spowodowało doprowadzenia do wyrównania. Na kilka minut przed końcem doskonałą okazję miał również Pietrzyk. Szans na doprowadzenie do remisu było wiele, jednak ciągle brakowało poprawnej skuteczności. Rokita pewnie się broniła, zakładając ciągłe oddalanie zagrożenia, wybijaniem piłki w przód. Goście bardzo szczęśliwie utrzymali jednobramkowe prowadzenie i zwyciężyli w meczu 3:4.

Przewaga przez większość pojedynku z rywalem zajmującym na dzień dzisiejszy drugą lokatę w tabeli była widoczna, lecz niestety Rokita z wielkim wpływem szczęścia triumfowała w sobotnim starciu. Myśleniczanie zagrali kolejne, bardzo dobre zawody, w którym byli naprawdę blisko końcowego zwycięstwa. Po meczu z pewnością pozostał niedosyt, jednak trudno jest wskazać jakąkolwiek rzecz, która źle funkcjonowała, ponieważ za podopiecznymi trenera Wojciecha Czajki świetny występ. Górki w rundzie rewanżowej mogą mówić o sporym pechu, jednak zawodników należy pochwalić za przepiękną walkę do samego końca. Po raz kolejny pokazaliście nietuzinkowe zaangażowanie i ambicję, której nie odmówi nikt związany z klubem z Górnego Przedmieścia. Chociaż kolejna porażka stała się faktem, to gromkie owacje na stojąco w wykonaniu naszych kibiców, po takim spotkaniu są rezultatem wielkiej wdzięczności i podziwu za bardzo dobre zawody. W bramce nieźle spisał się Kubiczek, który jednak przy każdej z bramek nie miał większych szans na interwencję. Poprawnie zagrała również linia defensywna, jednak skupienie się na ofensywie zawsze powoduje, że rywalowi łatwiej jest przejść pod pole karne przeciwnej drużyny i kreowanie sobie ewentualnych szans na trafienia. Z dobrej strony zaprezentowali się środkowi pomocnicy wraz z ambitnie walczącymi na skrzydłach - Obierzyńskim i Kanią. Kolejną bramkę w rozgrywkach do swojego konta może dopisać również najskuteczniejszy gracz drużyny - Mateusz Pietrzyk, który godnie zastępuje Marka Ziębę, a Mateusz zdobył już dziewiętnaście trafień. Górki po porażce wróciły na dwunaste miejsce w tabeli ligowej, jednak mają identyczny stan punktowy, co jedenasty Lubomir.

Na koniec tradycyjne podziękowania kierujemy dla naszych kibiców i sympatyków, którzy w sobotnie popołudnie licznie zebrali się na boisku przy Solidarności 6 i żywiołowo dopingowali swoją drużynę. Dziękujemy za jakże ważne wsparcie! Mamy nadzieję, że również w ostatnich trzech pojedynkach sezonu będziecie z nami, abyśmy w dzień 23. czerwca wspólnie mogli cieszyć z utrzymania na następny sezon w A-klasie!

Okiem Trenera Wojciecha Czajki: „Wymownym komentarzem do naszej porażki z Rokitą Kornatka niech będzie fakt, iż po meczu większość kibiców na stojąco dziękowało nam za mecz oklaskami. Nawet po wygranych meczach nie pamiętam aż takiego podziękowania. W piłkę nożną wygrywa zespół, który zdobędzie więcej bramek, a Kornatka strzeliła o jedną więcej. Styl gry każdy dobiera do swoich możliwości. Nasz styl jest bardzo satysfakcjonujący dla zawodników i kibiców, gdyż oparty jest na grze krótkimi podaniami i bardzo aktywnej grze bez piłki,  w której udział bierze cała drużyna. Nasz przeciwnik przypomniał nam, że przy dobrej skuteczności można przeprowadzić cztery akcje i zdobyć cztery gole i wygrać, posługując się najprostszym metodami. Myślę, że to nasz najlepszy mecz odkąd jestem w Górkach, mimo że przegrany. Jedni twierdzą, że brak szczęścia inni, że raczej brak umiejętności zadecydowały jednak, że pomimo stworzenia sobie kilkunastu sytuacji nie strzeliliśmy więcej bramek, a straciliśmy ich aż cztery.”

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [70]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

Beskid TokarniaGórki Myślenice
Beskid Tokarnia   Górki Myślenice
2018-06-23, 17:00:00

Tokarnia

Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

Górki MyśleniceLubomir Wiśniowa
Górki Myślenice 4:2 Lubomir Wiśniowa
2018-06-16, 18:00:00
Myślenice - ul. Solidarności 6
galeria »   relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 29
Clavia Świątniki Górne 1:6 Beskid Tokarnia
Dziekanovia Dziekanowice 6:1 Wrzosy Osieczany
Wróblowianka Wróblowice 3:0 Gościbia II Sułkowice
LKS Trzebunia 2:1 Topór Tenczyn
Iskra Głogoczów 1:1 Skalnik Trzemeśnia
Jordan Sum Zakliczyn 1:5 Rokita Kornatka
LKS Rudnik 2:4 Orzeł Nowa Wieś
Górki Myślenice 4:2 Lubomir Wiśniowa

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 30
Beskid Tokarnia - Górki Myślenice
Lubomir Wiśniowa - LKS Rudnik
Orzeł Nowa Wieś - Jordan Sum Zakliczyn
Rokita Kornatka - Iskra Głogoczów
Skalnik Trzemeśnia - LKS Trzebunia
Topór Tenczyn - Wróblowianka Wróblowice
Gościbia II Sułkowice - Dziekanovia Dziekanowice
Wrzosy Osieczany - Clavia Świątniki Górne

Statystyki drużyny

Logowanie

Kontakty