Górki Myślenice - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Najnowsza galeria

Zielonka vs Górki - 03.11.18, fot. P.Biela
Ładowanie...

Kalendarium

19

11-2018

pon.

20

11-2018

wtorek

21

11-2018

środa

22

11-2018

czwartek

23

11-2018

piątek

24

11-2018

sobota

25

11-2018

niedziela

Ankiety

Wybieramy najlepszy skład rundy jesiennej sezonu 2018/19 - Napastnicy - część IV


Wybieramy najlepszy skład rundy jesiennej sezonu 2018/19 - Pomocnicy - część III


Wybieramy najlepszy skład rundy jesiennej sezonu 2018/19 - Obrońcy - część II


Wybieramy najlepszy skład rundy jesiennej sezonu 2018/19 - Bramkarze - część I

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 141, wczoraj: 465
ogółem: 1 061 695

statystyki szczegółowe

Losowa galeria

Górki II vs Grodzisko - 14.10.18, fot. P.Biela
Ładowanie...

Aktualności

SENIORZY: GÓRKI POZOSTAJĄ W A-KLASIE, Górki 4:2 Lubomir

  • autor: oliwier234gprzed, 2018-06-17 20:53

Kto był na pewno nie żałuje! Do bardzo widowiskowego spotkania doszło w Myślenicach w starciu 29. kolejki pomiędzy Górkami, a Lubomirem. Lepszym w tym pojedynku okazała się być miejscowa drużyna, która pokonała ekipę z Wiśniowej 4:2. Wygrana zapewnia myśleniczanom utrzymanie w A-klasie na kolejny sezon. Więcej w rozwinięciu newsa.

 

LKS Górki Myślenice - LKS Lubomir Wiśniowa 4:2 (1:1)

Bramki:

1:0 24’ M.Biela

1:1 42’ M.Rokosz

2:1 59’ M.Obierzyński as. M.Pietrzyk

3:1 80’ M.Pietrzyk as. I.Dudek

3:2 84’ D.Łacny 

4:2 90’ I.Dudek as. M.Pietrzyk

Górki: Krystian Kubiczek - Paweł Maślak, Kamil Plewa, Rafał Bujas, Tomasz Kania (62’ Ignacy Dudek) - Ireneusz Ziaja - Mateusz Obierzyński (kapitan), Mateusz Biela (89’ Bartosz Górka), Karol Turała (90’ Krystian Klasik), Kamil Malina (81’ Jarosław Kuchnia) - Mateusz Pietrzyk (90’ Jan Ulman)

Ponadto na ławce: Artur Szlachetka

Sędziowie: Bartłomiej Bała oraz Krzysztof Wątorek i Michał Ambroży (KS Myślenice)

Widzów: 150

Miejsce: Boisko LKS „Górki” w Myślenicach przy ul. Solidarności 6

Spotkaniem z Lubomirem Wiśniowa było ostatnim meczem przed własną publicznością w obecnym sezonie. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki do pojedynku przystąpili bardzo zmotywowani, lecz z kilkoma absencjami, ponieważ w kadrze zabrakło m.in. Andrzeja Szlachetki, Sebastiana Klasika, Tomasza Tokonia i Szymona Smoka. Mecz zapowiadał się na bardzo interesujące widowisko, w którym naprzeciwko siebie stanęły dwie drużyny o bardzo wyrównanym poziomie piłkarskim. Warto nadmienić, że pojedynek ten mógł przesądzić o losach jednej z ekip i na tydzień przed końcem sezonu, pozwolić na pozostanie w lidze na następny sezon. Dla Górek była to wielka szansa, aby godnie pożegnać się z własną publicznością i pokusić się o dziesiąte zwycięstwo w sezonie. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki zapewniali walkę o triumf, a co ciekawe w kadrze na to spotkanie pojawił się Jarosław Kuchnia, wracający po ponad dwuletniej przerwie do rozgrywek ligowych. Tuż po godzinie 18:00 rozpoczęliśmy mecz z Lubomirem.

Pojedynek od samego początku był wyrównanym i ciekawym widowiskiem. Już od pierwszych minut obie strony miały swoje szanse podbramkowe, jednak w dużej mierze dominowała gra w środku boiska i ambitna walka o każdą piłkę. Lubomir bardzo ambitnie walczył, wykonując jako pierwszy kilka akcji ofensywnych. Myśleniczanie za sprawą kreujących w środku pola „młodych wilków” - Bieli i Turały atakowali bramkę przeciwnika. Pierwszy z nich oddał dosyć groźny strzał w trzynastej minucie meczu, a piłka po jego uderzeniu minimalnie chybiła bramkę przeciwnika. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki po bardzo wyrównanym kwadransie, coraz częściej przedzierali się pod pole karne rywala. Przeciwnicy za główny cel ustanowili sobie wyłączenie z gry Pietrzyka, który po otrzymaniu piłki natychmiastowo został otoczony dwoma - trzema zawodnikami. W 17. minucie przeciwnik bezpardonowo zaatakował Turałę, za co ukarany został żółtą kartką. Ta sytuacja zapowiadała tylko, że w spotkaniu dominowała będzie walka, niekiedy na granicy przepisów. Gospodarze nie zważając na rywala, atakowali go i już w 24. minucie wyszli na prowadzenie. Zza pola karnego bardzo dobre uderzenie oddał Mateusz Biela, który tym samym otworzył wynik spotkania. Prowadzenie po pierwszej części meczu było wynikiem niezwykle korzystnym, jednak myśleniczanie natychmiast za cel postawili sobie zdobyć drugiego gola. Szans ku temu nie było tak wiele jak w minionych spotkaniach, jednak ekipa z Górnego Przedmieścia walczyła. Jedną z okazji było niecelne uderzenie Maliny, po podaniu z lewej strony. Przeciwnik również atakował, a w 28. minucie był bliski wyrównania. Tym razem pewnie na bramce interweniował Krystian Kubiczek. W końcówce pierwszej połowy, obie strony zaangażowane były w ofensywę. W 42. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony, jeden z zawodników Lubomira przedłużył podanie, a otrzymał je niepilnowany na drugim słupku napastnik, który tuż przed przerwą doprowadził do wyrównania. Chociaż myśleniczanie mogli zejść na przerwę z przewagą jednego gola, to na tablicy wyników po czterdziestu pięciu minutach widniał remis.

Druga połowa miała już trochę inny przebieg, a stroną przeważającą w tej części byli podopieczni trenera Wojciecha Czajki, którzy częściej przebywali na połowie przeciwnika. Gospodarze chcieli jak najszybciej wrócić na prowadzenie, aby móc kontrolować wynik spotkania. Blisko bramki w 55. minucie był Karol Turała. Cztery minuty później, ekipa z Górnego Przedmieścia cieszyła się z drugiego trafienia, które zdobył niezawodny od kilku spotkań Mateusz Obierzyński. Druga bramka mogła się podobać, ponieważ nasi zawodnicy zgrywali sobie piłkę głowami (podanie od Turały, przedłużył Pietrzyk), aby nasz kapitan mógł skutecznie wykończyć akcję. Po godzinie gry, myśleniczanie prowadzili 2:1, a w ich szeregach zaszła jedna zmiana. Plac gry opuścił Tomasz Kania, a zastąpił go Ignacy Dudek. Z każdą kolejną minutą, Górki były coraz bliżej końcowego zwycięstwa, jednak wiadomą sprawą był fakt, że jednobramkowe prowadzenie jest niezwykle niepewne. Prawdziwe emocje rozpoczęły się w ostatniej fazie meczu. Na samym początku bramkę na 3:1 zdobył Mateusz Pietrzyk, wykorzystując podanie od Dudka. Bramka Mateusza jest dwudziestym trafieniem w tym sezonie i przybliżyła Górki do ostatecznego triumfu. Po tej sytuacji, na murawie pojawił się Jarosław Kuchnia, który zastąpił Kamila Malinę. Goście nie poddali się, ponieważ już po chwili zdobyli bramkę kontaktową po rzucie rożnym. Gol był konsekwencją błędu obrony w kryciu i chociaż Turała wybijał piłkę z linii bramkowej, to znajdowała się ona w siatce. Lubomir znowu był bardzo bliski korzystnego dla siebie rezultatu, tym bardziej, że w 87. minucie piłka po strzale jednego z zawodników leciała prosto w okienko bramki. Przy tej sytuacji fenomenalną paradą popisał się Kubiczek, broniąc praktycznie niemożliwą piłkę. Goście na ostatnie minuty bardzo się otworzyli i wykorzystali to gospodarze. Dwójkowa akcja Pietrzyka i Dudka przyniosła myśleniczanom czwarte trafienie i dokładnie w dziewięćdziesiątej minucie, Górki prowadziły ponownie dwoma golami. Samotny rajd popularnego Pieczary i dogranie do Ignacego nie mogło zakończyć się inaczej, a podopieczni trenera Wojciecha Czajki tym samym zapewnili sobie triumf. Na koniec w doliczonym czasie gry na boisku pojawili się Bartosz Górka, Jan Ulman oraz Krystian Klasik, którzy zastąpili kolejno Mateusza Bielę, Karola Turałę i Mateusza Pietrzyka. Ciągnący się w nieskończoność doliczony czas nareszcie dobiegł końca, a myśleniczanie mogli cieszyć się z pięknej wiktorii.

Triumf w tak wspaniałym stylu, z wymagającym i ambitnie walczącym do samego końca przeciwnikiem jest rezultatem niezwykle cennym. Myśleniczanie dzięki pewnej wygranej nad Lubomirem, zapewniają sobie cztery punkty przewagi nad tym zespołem, a co za tym idzie pewne utrzymanie w lidze na kolejny sezon, niezależnie od decyzji podokręgu! Sobotnie starcie w wykonaniu Górek było bardzo ciekawym widowiskiem, w którym to podopieczni trenera Wojciecha Czajki byli lepszą stroną i zrewanżowali się za jesienną porażkę. Różnica klas pomiędzy zespołami uwidoczniła się w drugiej połowie, którą nasi zawodnicy mogą uznać za udaną. Trafienia Bieli, Dudka, Pietrzyka i Obierzyńskiego przyczyniły się do zwycięstwa w bardzo dobrym stylu. W bramce pewnie spisał się Krystian Kubiczek, a jego ofiarna obrona z 87. minuty z pewnością kandydować może do jednych z najlepszych interwencji sezonu. Bardzo dobrze zagrała również linia defensywna, chociaż bez jednego z liderów - Szlachetki. W środku akcję przeciwnika przerywali Kamil Plewa i Rafał Bujas, a w obronie pomagali im Paweł Maślak, Tomasz Kania i w późniejszym czasie Ireneusz Ziaja. Warto nadmienić, że nasi boczni obrońcy podłączali się także w akcje ofensywne, zagrażając przeciwnikowi. W środku pola duet młodych - Mateusza Bieli i Karola Turały - po raz kolejny zdał egzamin, grając niezwykle pewnie i ambitnie walcząc z rosłymi graczami z Wiśniowej. Z świetnej strony popisali się nasi ofensywni piłkarzy - Mateuszowie - Pietrzyk i Obierzyński oraz Kamil Malina, których akcje przyczyniły się do ostatecznego triumfu. Z świetnej strony popisali się także rezerwowi. Wspaniałe zawody zanotował Ignacy Dudek oraz Jarosław Kuchnia, którzy wracając do naszej ekipy pokazali swoje wielkie zaangażowanie dla klubu. Pozostali rezerwowi nie zagrali zbyt wiele, ale mogą zaliczyć kilka udanych przechwytów. Poziom sportowy piłkarskiego zespołu z Górnego Przedmieścia jest na wysokim pułapie, o czym świadczyć może bardzo dobra druga część rundy rewanżowej. Niezła dyspozycja przyczyniła się do osiągniecia wyznaczonego celu i utrzymania się w lidze na kolejny sezon! A-klasa dalej na Górnym Przedmieściu!

Wyrazy wdzięczności za liczne przybycie i gromki doping kierujemy w stronę naszych wspaniałych kibiców. Swoją obecnością uświetniliście piękne widowisko przy Solidarności w sobotnie popołudnie, a Wasze wsparcie było niezwykle ważne w trudnej i nerwowej końcówce pojedynku! Dziękujemy, że jesteście z nami i zapraszamy na ostatni akord sezonu, czyli starcie z Beskidem!

Okiem Trenera Wojciecha Czajki: „Kolejny bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Skutecznie w ataku i pewnie w obronie. Mimo, że był to mecz kluczowy dla utrzymania, to my podeszliśmy do niego ze spokojem. Dla nas najważniejszym jest realizować nasz plan na obronę i atak, nieważne z kim. Gra krótszymi podaniami po ziemi nie była na rękę przeciwnikowi i wyraźnie mecz był pod naszą kontrolą. Cieszy fakt utrzymania się i wyraźnego dobrego kierunku w jakim idziemy jako drużyna. Podziękowania dla chłopaków zespołu, zarządu i świetnych kibiców, którzy mimo, że tyle punktów głupio przeszło nam koło nosa, to wspierali nas i chwalili za coraz lepszą grę.”

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [105]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

Zielonka Wrząsowice Górki Myślenice
Zielonka Wrząsowice 1:2 Górki Myślenice
2018-11-03, 14:00:00
Wrząsowice
galeria »   relacja »

Wyniki

Ostatnia kolejka 15
Lubomir Wiśniowa 2:2 Beskid Tokarnia
LKS Trzebunia 2:3 Orzeł Nowa Wieś
Jordan Zakliczyn 3:2 Rokita Kornatka
Iskra Głogoczów 2:2 Skalnik Trzemeśnia
Iskra Brzączowice 3:8 Topór Tenczyn
Hejnał Krzyszkowice 1:3 Zielonka Wrząsowice
Górki Myślenice pauza
Clavia Świątniki Górne 3:2 LKS Rudnik

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 16

Statystyki drużyny

Logowanie

Kontakty