Górki Myślenice - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Najnowsza galeria

Wrzosy vs Górki - 18.11.17, fot. P. Biela
Ładowanie...

Kalendarium

23

11-2017

czwartek

24

11-2017

piątek

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

29

11-2017

środa

Ankiety

Po raz ostatni w kalendarzowym roku wybieramy najlepszego zawodnika ostatniego spotkania z drużyną Wrzosów Osieczany.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 264, wczoraj: 204
ogółem: 945 926

statystyki szczegółowe

Relacja spotkania

herb Górki Myślenice
4:4
(2:1)
herb Staw Polanka
Górki Myślenice   Staw Polanka
Myślenice, ul. Solidarności

2016-10-01, 16:00

Czas spotkania: 90 min.

Znakomita pogoń Stawu i blamaż Górek

We wczorajszym spotkaniu pomiędzy Górkami Myślenice, a Stawem Polanka padł remis 4:4, mimo, że to gospodarze prowadzili w meczu już 4:1. Pojedynek miał bardzo nieprzyjemny dla nas scenariusz, w którym to goście po pięknej pogoni doprowadzili do remisu. Więcej w rozwinięciu newsa.

LKS Górki Myślenice – LKS Staw Polanka 4:4 (2:1)

Bramki:

1:0 12’ Zięba as. Wyroba

2:0 28’ Zięba as. Łętocha

2:1 32’ Mikołajczyk

3:1 60’ Zając

4:1 70’ Zając as. Biela

4:2 81’ Łapa

4:3 85’ Mikołajczyk

4:4 90’ Kochan

Górki: Tomasz Stanach – Dariusz Spórna, Arkadiusz Skawski (80’Rafał Bujas), Marek Ulman (46’Łukasz Zając) – Krzysztof Łętocha, Mariusz Wyroba, Mateusz Obierzyński (64’Kacper Wojtan), Marcin Hudaszek (kapitan) - Mateusz Biela (71’ Wojciech Krawczyk), Marek Zięba, Kamil Plewa

Ponadto na ławce: Paweł Szatan, Krystian Kubiczek, Jan Ulman

Staw: Karol Eichler – Piotr Skałka, Tomasz Jawor, Dariusz Zięba, Marcin Chwaja – Przemysław Ciaputa, Jarosław Kaim, Karol Motyka, Krzysztof Kochan – Paweł Mikołajczyk, Piotr Bujas    (46’Emanuel Łapa)

Sędziowie: Marek Szlachetka oraz Artur Madej i Kacper Matejczyk (KS Myślenice)  Widzów: 100   Boisko LKS „Górki” w Myślenicach

Niekiedy przychodzi czas, kiedy napisanie kilku słów o ostatnim spotkaniu jest niezwykle trudnym zadaniem. Sobotni mecz z pewnością przejdzie do historii występów Górek w B-klasie, jednak na pewno nie będzie zaliczał się on do pozytywnych zdarzeń. Mimo, że remis z ekipą Stawu przy obecnej dyspozycji naszej drużyny może nie zaskakiwać, lecz okoliczności w jakich taki rezultat miał miejsce nie są powodem do dumy. Remis 4:4, podczas gdy zespół prowadzi do 81. minuty aż 4:1, z ekipą, która gra na wyjeździe i na dodatek w zdziesiątkowanym składzie, a kibice gospodarzy dwoją się i troją by wspierać drużynę z całych sił jest co najmniej rezultatem dziwnym. Chociaż spotkanie wydawało się niezłe z naszej strony, a progres w porównaniu z ostatnim tygodniem był odczuwalny, to co działo się w ostatnie dziesięć minut nie można nazwać nieszczęściem czy pechem. Jednak zacznijmy od początku. Kadra na sobotni pojedynek ponownie wynosiła osiemnastu zawodników i poza kontuzjowanym Andrzejem Szlachetką i pauzującym Bartoszem Górką była praktycznie najoptymalniejszą z możliwych, bo jak nie trudno zauważyć, nasza ekipa na tę chwilę dysponuje około dwudziestoma zawodnikami.

Mecz rozpoczął się dobrze dla ekipy gospodarzy, którzy dosyć pewnie weszli w spotkanie. Warto zaznaczyć, że pierwotnie w pierwszym składzie miał zagrać Paweł Szatan, jednak kontuzja z rozgrzewki spowodowała, że na jego miejscu pojawił się Marek Ulman. Od początku widoczna była przewaga Górek, jednak jak już podkreślałem to Staw miał w kadrze na pojedynek zaledwie jedenastu  zawodników, a w czasie przerwy dojechał pierwszy i jedyny zmiennik. Goście tylko przez pierwsze piętnaście minut próbowali zaskoczyć myśleniczan kombinacyjnymi akcjami, lecz po tym czasie skupili się na grze defensywnej i ewentualnych kontratakach. Pierwsza groźna akcja naszego zespołu miała miejsce w 10. minucie, a już 120 sekund później wyszliśmy na prowadzenie. Bardzo dobre, długie podanie od Wyroby z rzutu wolnego wykorzystał Marek Zięba i otworzył wynik spotkania. Kilka chwil później doskonałym strzałem zza pola karnego pokazał się Hudaszek, a ten niewiele minął słupek bramki rywala. W 23. min. niefortunna interwencja w obronie była przyczyną podyktowania przez arbitra rzutu karnego dla gości. Mocne i dobre uderzenie nie zamieniło się na nasze szczęście na bramkę, ponieważ doskonałą interwencją popisał się Tomasz Stanach. Rzut karny bardzo osłabił morale ekipy z Polanki, która ewidentnie była załamana po zaprzepaszczonej szansie na wyrównanie. Kilka chwil po tej akcji nasi zawodnicy przeszli do ofensywy. W 25. min. Górki przeprowadziły zabójczą kontrę, którą wykończył Kamil Plewa, a jego strzał przeleciał zaledwie kilkanaście centymetrów od słupka. Po tej stuprocentowej sytuacji, zespół miał kolejną szansę. Po rewelacyjnym podaniu ze środku i fatalnym błędzie defensywy drużyny przyjezdnej w sytuacji sam na sam znalazł się Zięba, którego strzał uderzył centralnie … w poprzeczkę. Chwilę później gospodarze szybko zrehabilitowali się za dwie zmarnowane akcje. Po idealnym podaniu Plewy wzdłuż pola karnego, piłkę otrzymał Krzysztof Łętocha, a ten fantastycznie dograł do znajdującego się na pozycji Marka Zięby, który podwyższył prowadzenie na 2:0. Gdy wydawało się, że kolejne bramki są tylko kwestią czasu, Staw wykonał pierwszą akcję od długiego czasu i jak się okazało była ona na tyle skuteczna, że wpadła bramka kontaktowa. Gol w 32. min. był konsekwencją złamania linii obrony i wyjściu na idealną pozycję zawodnika ekipy gości, który w sytuacji sam na sam nie pomylił się. Do przerwy kilkoma akcjami popisali się nasi napastnicy, a w szczególności zapamiętać trzeba strzały Kamila Plewy, który kilkukrotnie był blisko podwyższenia wyniku.

Po przerwie na murawie zaszły dwie zmiany, gdyż goście jak i gospodarze wykonali po jednej korekcie. W szeregach Górek Marka Ulmana zastąpił Łukasz Zając. Pierwszy kwadrans drugiej części był przełomowy, gdyż Staw zaczął coraz częściej atakować. Przez piętnaście minut nasza ekipa sporadycznie przemieszczała się pod pole karne przeciwnika i to goście prowadzili grę. Rozluźnienie w naszych szeregach było bardzo nieodpowiedzialnym zachowaniem, gdyż skromne prowadzenie 2:1 szybko mogło zamienić się na wyrównanie. Najlepsza okazja miała miejsce w 49. min., kiedy to tylko wielkie szczęście uratowało Górki przed stratą drugiego gola. W 60. min. kibice gospodarzy wreszcie mogli odetchnąć z ulgą, gdyż trzeciego gola zdobył Zając, który wykorzystał fatalny błąd i nieporozumienie w szeregach defensywy przeciwnika. Minutę później czwarte trafienie zanotował Biela, jednak Mateusz w momencie podania był na spalonym. Szans na podwyższenie wyniku było pod dostatkiem, lecz skuteczność po raz kolejny była na kiepskim poziomie. Mimo utraty kolejnego gola, Staw nadal ambitnie walczył i wierzył, że coś z tego spotkania można jeszcze ugrać. Wiara czyni cuda i to stwierdzenie potwierdziło się kilkadziesiąt minut później. W 64. min. za Obierzyńskiego wszedł Wojtan. Chwilę później myśleniczanie wykonali kolejną fantastyczną akcję, a po doskonałym podaniu Bieli, piłkę z najmniejszej odległości do siatki skierował trener. Tuż po czwartym trafieniu z boiska zdjęty został bardzo dobrze spisujący się asystent przy tym golu, co trzeba zaznaczyć wywołało duże zdziwienie wśród kibiców siedzących na trybunie. Na jego miejscu pojawił się Wojtek Krawczyk. Nasza ekipa dalej atakowała. W 79. min. idealnym uderzeniem z woleja popisał się Krzysztof Łętocha, który wczorajszy mecz zdecydowanie może zaliczyć do jednego z bardziej udanych. Gdy wydawało się, że starcie zakończy się pewnym i wysokim triumfem ekipy z Górnego Przedmieścia, nadeszło to czego nikt się nie spodziewał. Feralne zdarzenia zaczęły się od 80. minuty, kiedy to plac gry opuścił kontuzjowany Arkadiusz Skawski, a za niego pojawił się wracający do występów w Górkach – Rafał Bujas. Chwilę później Staw zdobył bramkę kontaktową wykorzystując stały fragment gry. Treść zapowiedzi kolejki okazała się słuszna, gdyż właśnie tam ujęliśmy, że rzuty rożne są mocną stroną ekipy z Polanki. Górki zaczęły grać bardzo chaotyczny futbol i nie wiedzieć czemu zamiast skupić się na obronie wyniku, ciągle atakowaliśmy. Konsekwencją tego była utrata trzeciego gola, który został zdobyty przez Staw w dosyć dziwnych okolicznościach. Fatalna seria trwała dalej. Od 80. min. nasza ekipa nie potrafiła stworzyć ani jednej konstruktywnej akcji, która mogłaby zagrozić bramce rywala, co gorsza w środku boiska znowu pojawiły się straszne luki pomiędzy formacjami. Wynik 4:3 na ostatnie pięć minut nie napawał optymizmem, a na dosyć złego widać było, że Staw łapie wiatr w żagle. Czwarta bramka była już tylko kwestią czasu i w 90. minucie takowa padła. Piłka leciała bardzo wolno i co ciekawe zdążyła odbić się od dwóch słupków. Dalszy komentarz jest już zbędny… Ten remis śmiało można nazwać porażką i to srogą, gdyż mając pewne prowadzenie na ostatnie dziesięć minut nie można oddać punktów rywalowi, tym bardziej, że te punkty są teraz dla naszego zespołu bardzo cenne.

Sama relacja powinna być dobrym podsumowaniem spotkania. W meczu widzieliśmy dwa oblicza naszej drużyny i w gruncie rzeczy to Górki przez zdecydowaną większość czasu były zespołem lepszym. Wyjściowa jedenastka grała na wysokim poziomie, jednak późniejsze feralne wydarzenia i niezbyt dobre zmiany w dużym stopniu przyczyniły się do pogorszenia wyniku. Zwycięstwo w tym spotkaniu było konieczne i do osiemdziesiątej minuty nikt nawet nie przypuszczał, że mecz może obrócić się przeciwko nam i zakończyć się innym wynikiem niż triumf gospodarzy. Faktem jest, że ekipa, która w sześciu meczach zdobyła zaledwie osiem bramek, nam strzeliła ich aż cztery. Mimo tego w drużynie kilku zawodników zagrało dobre spotkanie. Do tego grona z pewnością zaliczyć możemy Marcina Hudaszka, Krzysztofa Łętochę, Mateusza Bielę czy Marka Ziębę. Sam pojedynek mógł zakończyć się nawet porażką, gdyby nie dobry mecz Tomasz Stanacha, który interweniując przy rzucie karnym w znacznym stopniu przyczynił się do wyniku. Przegraną, bo tak trzeba nazywać to spotkanie, możemy analizować na wiele sposobów, jednak głównym są z pewnością braki kadrowe i mała rywalizacja wewnętrzna. Statystyki indywidualne nie kłamią, a z nich wyjawia się jednoznaczny fakt, że od dłuższego czasu gramy głównie 14-15 zawodników. Mimo iż ofensywa ma problemy ze skutecznością, to strzela wiele bramek, jednak większą bolączką powinna być postawa obrony. Na domiar złego dochodzi duża liczba urazów i kontuzji po sobotnim starciu. Do końca tegorocznych rozgrywek pozostały trzy mecze i wydaje się, że Górki tracą już powoli szansę na podium, mimo, że poziom ligi odbiega od wysokiego.

Bardzo dziękujemy za doping naszych niezawodnych kibiców. Ich wsparcie i bycie z drużyną na dobre i na złe z pewnością powinno zostać docenione. Szkoda, że po raz kolejny czegoś zabrakło, by móc wspólnie cieszyć się ze zwycięstwa i upragnionych trzech punktów. 

herb Górki Myślenice Informacje o kadrze Górki Myślenice

1. Tomasz Stanach  ??ta kartka   
2. Marek Ulman  zmiana 45" Łukasz Zając  bramka bramka   
3. Arkadiusz Skawski   kontuzja 81" Rafał Bujas    
4. Dariusz Spórna    
5. Krzysztof Łętocha  (1 asysta) ??ta kartka   
6. Marcin Hudaszek  kapitan   
7. Mateusz Obierzyński ??ta kartka  zmiana 64" Kacper Wojtan    
8. Mariusz Wyroba   (1 asysta)   
9. Mateusz Biela   (1 asysta) ??ta kartka  zmiana 71" Wojciech Krawczyk    
10. Kamil Plewa   
11. Marek Zięba  bramka bramka   

herb Górki Myślenice Zawodnicy rezerwowi Górki Myślenice

1. Krystian Kubiczek    
2. Paweł Szatan    
3. Jan Ulman    

Oceny zawodników »

herb Górki Myślenice Prezentacja graficzna składu drużyny Górki Myślenice


Kamil Plewa
zmiana
Mateusz Obierzyński
Kacper Wojtan
Krzysztof Łętocha
zmiana
Marek Ulman
Łukasz Zając
Tomasz Stanach
Marcin Hudaszek
zmiana
Arkadiusz Skawski
Rafał Bujas
Marek Zięba
zmiana
Mateusz Biela
Wojciech Krawczyk
Mariusz Wyroba
Dariusz Spórna

Galeria zdjęć ze spotkania


Komentarzy [0]

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

Wrzosy OsieczanyGórki Myślenice
Wrzosy Osieczany 9:1 Górki Myślenice
2017-11-18, 14:00:00
Osieczany
galeria »   relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 15
LKS Rudnik 2:4 Lubomir Wiśniowa
Jordan Sum Zakliczyn 1:3 Orzeł Nowa Wieś
Iskra Głogoczów 2:4 Rokita Kornatka
LKS Trzebunia 2:3 Skalnik Trzemeśnia
Wróblowianka Wróblowice 4:1 Topór Tenczyn
Dziekanovia Dziekanowice 6:0 Gościbia II Sułkowice
Clavia Świątniki Górne 2:3 Wrzosy Osieczany
Górki Myślenice 1:3 Beskid Tokarnia

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 16

Statystyki drużyny

Logowanie

Kontakty