Górki Myślenice - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Zegar

Najnowsza galeria

Górki vs Cisy 10.06.17 fot. P. Biela
Ładowanie...

Ankiety

Wybieramy najlepszy mecz w wykonaniu Górek podczas wiosennej rywalizacji. Prosimy o oddanie maksymalnie trzech głosów.


Wybieramy najlepszego zawodnika sezonu 2016/17. Z pewnością wielu zasłużyło na to miano, jednak w sondażu prosimy o oddanie maksymalnie trzech głosów.

Losowa galeria

Prace nad nowym boiskiem
Ładowanie...

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 49, wczoraj: 135
ogółem: 897 785

statystyki szczegółowe

Kontakty

Relacja spotkania

herb Górki Myślenice
8:1
(3:1)
herb Wicher Stróża
Górki Myślenice   Wicher Stróża
Myślenice, ul. Solidarności

2016-10-15, 16:00

Czas spotkania: 90 min.

Nareszcie... Górki triumfują, Wicher na kolanach

W sobotnim spotkaniu, które odbyło się w Myślenicach przy ul. Solidarności, Górki pokonały aż 8:1 piłkarską ekipę Wichru Stróża. Po kilku tygodniach słabszej dyspozycji nareszcie przyszło upragnione przełamanie, a triumf jest wyrównaniem rekordowej wygranej w meczu w roli gospodarza. Pięć bramek na swoim koncie zanotował Mateusz Biela, który tym samym zapisuje się w historii klubu na wiele, wiele lat. 

Górki Myślenice – Wicher Stróża 8:1 (3:1)

Bramki:

0:1 7’ Bukowiec

1:1 12’ Biela as. Hudaszek

2:1 24’ Zięba as. Ulman

3:1 36’ Zięba as. Zając

4:1 47’ Biela

5:1 55’ Hudaszek

6:1 69’ Biela as. Łętocha

7:1 73’ Biela

8:1 87’ Biela as. Zając

Górki: Krystian Kubiczek – Paweł Szatan, Arkadiusz Skawski, Dariusz Spórna – Krzysztof Łętocha (75’ Bartosz Górka), Andrzej Szlachetka, Marcin Hudaszek (kapitan; 77’ Jan Ulman), Marek Ulman (67’ Kacper Wojtan) – Mateusz Biela, Łukasz Zając, Marek Zięba

Wicher: Adrian Młynarczyk – Łukasz Oskawarek, Jarosław Wilk, Daniel Brytańczyk, Artur Proszkowiec, Grzegorz Strączek, Paweł Bukowiec, Krystian Płoszczyca, Adrian Wątorek, Marcin Kołodziejczyk, Grzegorz Wyroba

Sędziowie: Rafał Muniak oraz Mateusz Sowa i Małgorzata Święch  Widzów: 70   Boisko LKS „Górki” w Myślenicach przy ul. Solidarności

Spotkanie z Wichrem śmiało można powiedzieć było ostatnią szansą na uratowanie niezbyt dobrej rundy jesiennej w naszym wykonaniu. Przed meczem wiadomą sprawą był fakt, że Stróżanie nie prezentują wysokiej formy, jednak ich grę można uznać za solidną i konsekwentną. Wyniki tego zespołu w żadnym stopniu nie wskazywały na Górki jako jednoznacznego faworyta. Na domiar złego doszły liczne absencje kadrowe, ponieważ w kadrze na sobotni pojedynek zabrakło m.in. Mariusza Wyroby, Mateusza Obierzyńskiego, Kamila Plewy, Rafała Bujasa, Tomasza Stanacha, a tuż przed meczem z przyczyn chorobowych wypadł Wojciech Krawczyk. Mimo licznych braków praktycznie w każdej formacji zadaniem w tym meczu dla myśleniczan było przełamanie złej serii bez wygranej i podtrzymanie passy i tytułu drużyny niepokonanej w spotkaniach przed własną publicznością. Aura w dniu wczorajszym dopisywała, ponieważ było ciepło i słonecznie. Chociaż ulewne opady nawiedzały nasz region praktycznie bez przerwy, to murawa była przygotowana do meczu dosyć dobrze.

Przed rozpoczęciem spotkania minutą ciszy uczciliśmy pamięć zmarłego kibica LKS Górki – śp. Stanisława Kutrybę. Kilka minut po godzinie 16:00 rozpoczęliśmy pojedynek z mistrzem C-klasy z ubiegłego sezonu. Dobra wiadomość dla kibiców gospodarzy miała miejsce tuż po pierwszym gwizdku, ponieważ na murawie w drużynie rywala znajdowała się liczba dziesięciu zawodników. Była to bardzo korzystna informacja, lecz przewaga liczebna nie zawsze idzie w parze w dominowaniu nad przeciwnikiem. Pierwsze minuty były dosyć wyrównane. Oba zespoły prezentowały się w ofensywie, jednak już od samego początku widać było, kto będzie rozdawał karty w pojedynku. Na pierwsze trafienia nie trzeba było długo czekać, gdyż już w 7. min. przeciwnicy wykorzystali szansę z rzutu wolnego z okolic 23. metra i zdobyli gola. Mimo, iż Wicher otworzył wynik, to w następnych fragmentach regularnie oddawał pole do popisu dla drużyny z Górnego Przedmieścia. Gospodarze dobrze radzili sobie w ataku pozycyjnym i widać było, że za wszelką cenę chcieli jak najszybciej wyrównać. Kilka minut po utracie bramki Górcoki doprowadziły do remisu. Dobre podanie od Hudaszka wykorzystał Biela, dla którego było to pierwsze trafienie w sezonie 2016/17. Apetyty na kolejne trafienia rosły, a z minuty na minutę widać było, że to myśleniczanie są stroną dominującą. Następne akcje mieli Zięba, Zając czy Hudaszek jednak piłka leciała tuż obok bramki. W 24. min. akcja przebiegała lewym skrzydłem. Podanie kluczowe zanotował Ulman, a strzelcem drugiego gola był Marek Zięba. Cieszył fakt, że dwójka naszych podstawowych napastników nareszcie się odblokowała i ich trafienia pozwoliły na wyjście na prowadzenie. Wicher powoli opadał z sił, a Górki raz po raz atakowały przeciwnika. Wiele kombinacyjnych akcji przeprowadzanych w każdym sektorze boiska zaskakiwało przyjezdnych, którzy swego czasu bronili się nawet „szóstką z tyłu”. Chwilę po zdobyciu bramki pięknym i mocnym strzałem popisał się kapitan gospodarzy. W 36 min. nasz zespół mógł świętować kolejne trafienie, a trzecią bramkę zdobył nie kto inny jak sam Zięba. Sytuacja przy strzale nie należała do najprostszych, ale i tak nasz napastnik poradził sobie i zdobył gola. Szans na podwyższenie wyniku było bardzo dużo. Cieszyła niezła skuteczność i chęć zdobycia kolejnych bramek. W 32. i 38. min. dwa trafienia zanotował Zając, lecz oba zdobyte zostały, podczas gdy zawodnik w momencie podania był na spalonym. Tuż przed zakończeniem połowy, myśleniczanie mieli kolejne dwie znakomite okazje, lecz niestety piłkarze nie zwieńczyli ich kolejnymi trafieniami. Wicher w przeciągu całej połowy sporadycznie zagrażał naszej defensywie i jeszcze rzadziej oddawał próby strzeleckie na bramkę strzeżoną przez Kubiczka. Do przerwy widoczna była ewidentna przewaga Górek w każdym elemencie gry, a prowadzenie 3:1 trzeba było uznać za chwilowe, ponieważ następne trafienia były już tylko kwestią czasu.

Po przerwie na murawie zameldowała się ta sama jedenastka, która rozpoczynała spotkanie. Drugą część ligowego starcia można śmiało nazwać jako koncertową grę Górek i wydawać się może, że było to najlepsze, a na pewno najskuteczniejsze czterdzieści pięć minut myśleniczan w tym sezonie. Gospodarze rozpoczęli ataki od kilka sprawnych akcji, z których najkorzystniejszą miał grający na lewym skrzydle Marek Ulman. Szans było pod dostatkiem, a pierwsze trafienie w drugiej części spotkania zanotował Biela, do którego jak się później okazało należała cała połowa. Po 48. min. na tablicy wyników widniał rezultat 4:1 dla gospodarzy i już przesądzone było, kto zwycięży. Siedem minut później do czynienia mieliśmy z powtórką sytuacji z początku spotkania, tyle że tym razem bramkę – drugą w sezonie – bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył kapitan naszej ekipy – Marcin Hudaszek. Mecz stał się bardzo jednostronnym widowiskiem, a myśleniczanie koncertową i konsekwentną grą stwarzali sobie kolejne sytuacje. Wynik ciągle ulegał zmianie, a koncert strzelecki urządził sobie Mateusz Biela. W 69. min. po dobrym podaniu z prawej strony od Łętochy przeciął tor lotu piłki, która wpadła do bramki, natomiast w 73 min. po idealnym strzale w okienko pokonał bramkarza, który nie miał żadnych szans na interwencje. Pewne prowadzenie nie uśpiło naszej czujności, a rywal najlepszą okazję na zdobycie bramki z gry miał po godzinie, kiedy to jeden z zawodników Wichru uderzył wprost w poprzeczkę. Korzystny wynik pozwolił na zmiany, a z boiska za mocno pracujących w pomocy: Marka Ulmana, Marcina Hudaszka i Krzysztofa Łętochę pojawili się Kacper Wojtan, Jan Ulman i Bartosz Górka. O tym, ze nasi zawodnicy bardzo chcieli zdobywać bramki świadczy duża liczba sytuacji. W meczu cała linia ataku i pomocy miała swoje szanse strzeleckie i kto wie jakim wynikiem zakończyłby się mecz, gdyby one wszystkie znalazły się „w sieci”. Dzieło zniszczenia dokonało się w 87. min. Wówczas dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się sam trener, który asystował przy bramce nie kogo innego jak Mateusza Bieli. Piąte trafienie po rzucie rożnym bardzo dobrze zakończyło to jednostronne widowisko, które kibice gospodarzy z pewnością zapamiętają na lata. Wyczyn Mateusza to wyrównanie rekordu bramkowego Konrada Kęska z czerwca 2014 roku (także w meczu z Wichrem) w zdobytych bramkach w czasie jednego spotkania, ale co najważniejsze to cieszy fakt, że nasz młody zawodnik w końcu się odblokował.

Zła seria trzech meczów bez zwycięstwa nareszcie została przerwana i chyba nikt nie odczuwa niedosytu po sobotnim spotkaniu. Mimo braku podstawowych zawodników zespół stanął na wysokości zadania i w ostatnim tegorocznym pojedynku przy Solidarności pokonał mistrza C-klasy z ubiegłego sezonu. Trzecie w tym sezonie zwycięstwo jak i przełamanie jest niezwykle ważne, gdyż jak wiadomo nic nie poprawia nastrojów w zespole jak triumf i to jeszcze w takim stylu. Co do samego spotkania to ekipa w porównaniu z meczem z Jaworem pokazała się z całkiem innej strony i zdecydowanie poprawiła grę defensywną jak i ofensywną. Chociaż to rywal rozgrywał mecz w dziesięciu zawodników, to w żadnym razie nie umniejsza to rangi zwycięstwa, które jak się okazuje jest wyrównaniem najwyższego triumfu w meczach przed własną publicznością. Na pochwały zasługuje cała drużyna. W bramce dosyć dobrze zagrał Kubiczek, który wspierany przez solidną obronę w znacznym stopniu oddalał zagrożenia od własnego pola karnego. Nieźle spisała się także linia pomocy. Pierwszy raz w tym sezonie zadowoleni możemy być ze skutecznego ataku i po raz kolejny podkreślamy, że cieszymy się z faktu przełamania dwójki napastników. Ich forma pozwoliła naszej drużynie na awans w tabeli, a co ciekawe to na dzień dzisiejszy z dorobkiem 28 bramek jesteśmy najskuteczniejszym zespołem w lidze.

Duże zadowolenie trzeba jednak ograniczyć, gdyż do końca rundy jesiennej pozostał nam mecz z trudnym rywalem na ciężkim dla nas terenie. Spotkanie z Cisami Harbutowice w Sułkowicach zakończy tegoroczne zmagania ligowe w B-klasie myślenickiej. Optymizm, który pozostaje po tym pojedynku nie daje przejść innej myśli niż ta, że za tydzień również to myśleniczanie będą stroną przeważającą. Mimo, że forma przeciwników nadal rośnie, to wierzymy, że Górcoki pokażą ambitną walkę i zdobędą trzy punkty.

Po raz kolejny wielkie wyrazy wdzięczności kierujemy do naszych niezawodnych kibiców - jedynych, bo żaden klub nie może pochwalić się taką frekwencją na każdym spotkaniu u siebie oraz barwnym dopingiem. Liczymy, że dalej będziecie nas wspierać. Dziękujemy !!!

Fotorelacja z meczu Górki vs Wicher -https://photos.google.com/share/AF1QipPU26P_CSSQu4VnPzUv3U5UNwzbrhNUWLBEcFuB2P5kUVjfZSnCAdPlqAae3xgxEA?key=Nzk2Mk1uM3F1VFBvVGNVcDlEVGR4QWlKUjVDQ093

herb Górki Myślenice Informacje o kadrze Górki Myślenice

1. Krystian Kubiczek    
2. Dariusz Spórna    
3. Arkadiusz Skawski    
4. Paweł Szatan    
5. Krzysztof Łętocha  (1 asysta) ??ta kartka  zmiana 75" Bartosz Górka   
6. Andrzej Szlachetka    
7. Marcin Hudaszek  kapitan bramka  (1 asysta)  zmiana 77" Jan Ulman    
8. Marek Ulman  (1 asysta)  zmiana 67" Kacper Wojtan    
9. Mateusz Biela  bramka bramka bramka bramka bramka   
10. Łukasz Zając   (2 asysty)   
11. Marek Zięba  bramka bramka   

Oceny zawodników »

herb Górki Myślenice Prezentacja graficzna składu drużyny Górki Myślenice


zmiana
Krzysztof Łętocha
Bartosz Górka
zmiana
Marek Ulman
Kacper Wojtan
zmiana
Marcin Hudaszek
Jan Ulman
Łukasz Zając
Arkadiusz Skawski
Marek Zięba
Mateusz Biela
Andrzej Szlachetka
Krystian Kubiczek
Paweł Szatan
Dariusz Spórna

Galeria zdjęć ze spotkania


Komentarzy [0]

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

Górki MyśleniceDalin Myślenice U19
Górki Myślenice 3:5 Dalin Myślenice U19
2017-06-20, 19:00:00
Myślenice, ul. Solidarności 6
     
mecz towarzyski
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 22
Iskra Brzączowice 4:2 Opatkowianka Opatkowice
Sokół Borzęta 9:4 Jawor Jawornik
Cyrhla Krzczonów 7:3 Wicher Stróża
Górki Myślenice 2:1 Cisy Harbutowice
Grodzisko Raciechowice pauza
Staw Polanka pauza

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 23

Statystyki drużyny

Logowanie